Galeria
Ford Taunus TC II 1.6 GL
Samochód:Ford Taunus TC II 1.6 GL
Właściciel:pitcarn
Utworzona:2011-12-05 18:26
Aktualizacja:2016-11-26 22:11


Witam,

w sumie to powinienem zacząć od tego forum a nie c.pl ale jakoś tak wyszło :)

Przedstawiam swego Taunusa:

GBBTSB -Ford Werke, Koeln; Taunus; 2 drzwiowy sedan/saloon; 1976 ;styczeń
Silnik: LAD -1600 pinto Ohc R4 niski stopień sprężania (LC) (obecny przebieg x92600)
Skrzynia biegów: manualna 4-biegowa (obecnie quick shifter - wnerwia mnie to rozwiązanie ,będę chciał przywrócić starą wajchę)
Tylny most: przełożenie 3,889:1
Kolor nadwozia: platinum metallic lub strato silver metallic (teraz niestety czerwony z czarnym dachem :( )
Wnętrze: czarna tapicerka wykonana z tkaniny

W założeniu auto do codziennego wożenia się do pracy ,na uczelnię ,wycieczki za miasto itp. Przyznaję ,boję się śniegu -a właściwie soli ,nie wiem co zrobię jak już zrobi się prawdziwa zima. W brew pozorom ,jest to dla mnie spora zagwozdka ,z jednej strony tak się do niego przyzwyczaiłem ,że nie wyobrażam sobie jazdy komunikacją miejską ,z drugiej ,jak zaczną solić drogi to nie będzie fajnie dla blacharki auta ,a z tą nie jest najgorzej.


Trochę historii:

Z posiadanych dokumentów wynika, że pierwszy właściciel (Niemiec) podarował Taunusa swojemu polskiemu teściowi (profesorowi katedry socjologii i filozofii Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu) i auto znalazło się w Polsce w 1990. Samochód ten był cały czas w tej rodzinie ( i został przez nich wyremontowany) do 2008 kiedy to, po śmierci profesora, został odsprzedany młodemu małżeństwu od którego odkupiłem auto (dokładnie to żona zrobiła prezent swojemu mężowi ,padło na Taunusa '76 ponieważ jest to jego rok urodzenia.(poprzedni właściciel był tu na forum zarejestrowany)
btw. fajnie mieć żonę co robi takie prezenty ;)

Z dokumentów mam farzeugbrief, darowiznę auta + tłumaczenie na polski ,papiery z odprawy celnej (wartość auta 850DM ,cło 5mln. ) ,oryginalną instrukcję obsługi i mapę zachodnich Niemiec sygnowaną logo Forda oraz nigdy nie otwieraną skrobaczkę do szyb stomila ;)

Obecnie auto nie prezentuje się tak godnie jak kiedyś ,na błotnikach wychodzą purchle ,prawy halogen ma zbity klosz, kiepsko działa ogrzewanie. Po za tym z jakiegoś powodu przepala bezpiecznik.

-------------------------------------------------------------------------------------------
W listopadzie 2012 minął pierwszy rok od kupna auta. Postanowiłem tę rocznicę uczcić przebudową strony i przede wszystkim jej aktualizacją.


Po kupnie auta lista rzeczy do zrobienia wyglądała następująco:

-regeneracja gaźnika Motorcraft 1V -wymiana membran, regulacje ssania i wolnych obrotów;
-poprawki blacharskie;
-naprawa szyberdachu -nie otwiera się;
-regeneracja hamulców + pompa hamulcowa;
-regeneracja zawieszenia;
-montaż podsufitki;
-inne ;)


Jeszcze w 2011 udało mi się wykonać następujące czynności:

-Poprawiony szyber ,ale jeszcze nie naprawiony
(nie cieknie ,ale i się nie otwiera)
-Zrobiona elektryka – przepalanie bezpieczników (Mysza liil)
-Załatana dziura (znaleziona przez Myszę podczas gmerania przy kablach)
-Podregulowany gaźnik ,ale nadal nie wyregulowany (szczegóły w odpowiednim wątku).
-Kupione wycieraczki które czyszczą szybę a nie tylko po niej jeżdżą :)
-Kupione świece NGK i filtr powietrza.
-W sumie to umyte auto ,tzn. deszcz solidnie padał i samo się umyło :D
-Zamontowany piesek z kiwającą głową "Azor" z epoki +10pkt. do prędkości maksymalnej ;)

Auto dzielnie zniosło codzienną eksploatację ,przejeździło całą zimę notując rekordowe (jak dla mnie) spalanie 15L/100km. Miałem plan założyć gaz aby ograniczyć zbędne koszta.
Przeliczyłem sobie wydatki na paliwo (na części które mógłbym za te pieniądze kupić ) i doszedłem do wniosku ,że codzienna jazda do pracy ,choć bardzo przyjemna, jest nie opłacalna nawet po założeniu lpg -jako student za miesięczny bilet płacę 30zł.
Dlatego auto zmienia status z "dupowoza" na "weekendowóz". Po za tym jeszcze w listopadzie/grudniu miałem robioną podłogę po stronie kierowcy, okazało się ,że cały błotnik jest do wymiany prawdopodobnie razem z progami ,ogólnie to chyba cały przód trzeba by poprawić bo rdza pojawia się w wielu miejscach.

Przysiągłem sobie ,że te auto już nie zobaczy zimy i soli.

Ponieważ regulacja ssania w motorcrafcie to dla mnie był koszmar ,okazyjnie zakupiłem webera dgav z kolektorem i puchą filtra.

Do kwietnia 2012 poradziłem sobie z szyberdachem, brakowało jednej z blaszek. Po dorobieniu odpowiedniej, szyber działa bardzo ładnie i nie cieknie.
Zakupiłem także zegary z obrotomierzem ,uważam je za ładniejsze od tych GL-kowych. Licznik kilometrów został przełożony z oryginalnych zegarów ,więc przebieg będzie kontynuowany.

Zrobiłem także większe zakupy u Chudera i wymieniłem : komplet tulei tylnego zawieszenia i gumy (pianki) drążków reakcyjnych (wszystko oryginał ford) ,przepłukałem układ chłodzący (płynem preston),wymieniłem termostat i czujnik temp. oraz sam płyn ,zmieniłem przewody zapłonowe i poprawiłem zapłon (przerywacz), na wymianę czeka jeszcze :filterek paliwa i komplet amortyzatorów na obie osie(olejowe delphi) ,chciałem wymienić również olej i filtr oleju oraz uszczelki miski olejowej i pokrywy zaworów bo się przez nie sączyło. A wszystko to przez konieczność przeglądu w skp.
Kilka dni później w dowodzie pojawiła się stosowna pieczątka ,w skp trafiłem na starszych panów (jeden posiada poldka borewicza) którzy byli wprost zachwyceni autem ,było bardzo sympatycznie ale auto było sprawdzane rzetelnie bez taryfy ulgowej.
Mankamenty jakie odnalazł jeden z panów to: brak hamowania lewym tylnym kołem, cieknąca miska olejowa (z pod uszczelki -wiedziałem o tym wcześniej i mam już kupioną uszczelkę) ,amortyzatory do wymiany (to również było przewidziane do wymiany).

Na jednej z dziur uszkodziłem piastę :/ Gorąca linia z Chuderem i w przeciągu tygodnia piasta dostarczona i wymieniona ,przy okazji zobaczyłem sobie jak wyglądały tłoczki hamulcowe i muszę stwierdzić ,że nie wyglądały ;) tzn. były nieźle zapyziałe i nadawały się do natychmiastowej wymiany. Jak kupowałem forda wszystko wskazywało że auto jest oryginalne w 100% ,z początku się z tego powodu cieszyłem ,teraz mam trochę stracha ;) przewody hamulcowe, cylinderki, tłoczki ,tarcze i bębny ze szczękami prawdopodobnie nie były wymieniane od co najmniej 5-8 lat lub wcale ,tak jak i inne podzespoły pewnie są wiekowe ,więc jeszcze sporo fantów będę musiał wymienić aby auto było w 100% bezpieczne i niezawodne ,no i temat blacharki -pewnie w przyszłym roku już będę mógł sobie pozwolić na kompleksową renowację blach. Dużo do roboty nie ma ,ale jednak trzeba raz porządnie uporać się z tematem rdzy i okropnego czerwonego lakieru.

Korzystając z wiosennej aury wybrałem się na lokalny spot z wrocławskimi youngtmerowcami ,to była pierwsza „impreza „ tego typu dla mnie i dla auta, oczywiście taunus był najstarszym samochodem na zlocie.
W maju przyjechała rodzinka ze wschodnich rubieży polski ,nie było rady ,przecież nie będziemy w domu siedzieć ,trzeba gdzieś jechać.
A ponieważ z szosolotem taty nie bardzo sobie radzę (laguna II) bo za lekko chodzi sprzęgło ,kierownica i drążek zmiany biegów to nie było rady musiałem (? -raczej chciałem) jechać Taunim. Wycieczka do szczelińca udała się wyśmienicie. Średnie spalanie około 8.5l /100km uważam za w miarę rozsądny wynik ,tym bardziej że to najsłabsze 1.6 montowane w Taunusach a górki robią swoje (starałem się trzymać auto maks. na 3000obr więc prędkości przelotowe nie przekraczały 100km/h).
Niestety auto się mocno nagrzewało ,temperatura na wskaźniku cały czas pod czerwonym polem :/ .

Jakoś w lipcu tymczasowo zmieniłem silnik na 2.0 ze sierry (blok 205) i zamontowałem webera dgav. Okazało się że silnik który kupiłem na forum capri.pl ma totalnie zjechany wałek i kolejne koszty się znalazły . Na moje szczęście inna osoba na forum miała na sprzedaż cała głowicę obrobioną przez granadziarza (?) razem z wałkiem i kołem rozrządu ,więc kupiłem i to w cenie nowego kompletu wałka z konikami. Wymieniłem w gaźniku wszystkie membrany. Zamontowałem na szybko głowicę i pojechałem na regulacje gaźnika.
Pojechałem do najlepszej (niby) specjalistki od gaźników we Wro. Okazało się, że jest ona najlepsza ale w wyciąganiu pieniędzy :/
Było drogo i nie jestem z jej usług w pełni zadowolony. Fakt trochę się napracowała ,ale spodziewałem się pełnej regeneracji gaźnika ,łącznie z regulacją wolnych obrotów i ssania ,zamiast stwierdzenia ,że auto jak jest ciepłe to ciężko zapala :/ Nie wiedziała nawet jak ustawić zapłon na lampę, dopiero jak jej pokazałem gdzie są znaki na kole to sobie poradziła (w dobie Internetu i łatwości odnajdywania informacji ,jest to dla mnie nie pojęte ,jak można tak zbywać ludzi i nie przykładać się do swojej pracy).
Powalczyłem również z hamulcami znowu :/
Wymieniłem serwo ,podejrzewałem, że przepuszcza ,ale nie okazało się ,że stare serwo jest sprawne.
Zregenerowałem pompę hamulcową ,wymieniłem komplet szczęk ,tłoczków ,zestawów montażowych ,cylinderków i klocków ,zalałem świeżym dot4. Jak odpowietrzyłem to hamulce były brzytwa .Ale jak auto postało noc to już następnego dnia , hamulce brały dopiero od połowy skoku pedału i działają tak raczej zero-jedynkowo :/ no lipa jest z tymi hamownikami.
Mam też opinię o zabytkowym charakterze pierwszy krok ku żółtym blachom zrobiony ,zobaczymy co dalej ,ale to dopiero po uporaniu się z bieżącymi problemami.


W między czasie wysypał się przełącznik świateł stop (ten przy pedale) ,ale dosyć szybko udało mi się go kupić i wymienić. Kilkukrotnie czyściłem chłodnicę ,ale z problemem temperatury nie poradziłem sobie do dzisiaj.

Docelowo auto ma być z silnikiem 1.6 ale po zmianie głowicy (lub po jej obróbce) i wymianie korbowodów (wersja LC ma niższy stopień sprężania przez niższy skok tłoka ,średnica tłoka jest taka sama dla wszystkich 1.6 -do '84) oraz z zamontowaną N9 -5biegów.

Na dzień dzisiejszy. Mam kupioną podsufitkę do TCII ,ale bez szybra ,więc posłuży jedynie jako wzór do wykonania nowej. Jak ktoś będzie chciał to tę oryginalną (razem z drutami) mogę odsprzedać. Kupiłem bębny i tarcze hamulcowe oraz nową pompę hamulcową kaegera i tylne cylinderki. Mam też kilka sztuk pomp używanych z czego jedną elegancko zregenerowałem. Jeszcze nie wiem którą założę ta nowa jest trochę inna ,ma mniejszą średnicę przy serwie i nie ma tej tulejki prowadzącej do której wchodzi trzpień z serwa, otwory montażowe też były źle wykonane ,miały za mały rozstaw.
Po za tym zauważyłem niewielki wyciek benzyny ze zbiornika ,trzeba będzie to załatać ,auto na pełnym zbiorniku robiło nie więcej jak 350 km. Od listopada auto w zasadzie stało nie ruszane. Przez ten czas miałem okazję 3 krotnie je odpalić. Ku memu zaskoczeniu silnik zaskakuje po 4-6 kręceniach rozrusznikiem a akumulator nie był doładowywany czy zabierany do domu.

Na przyszłość pozostaje jeszcze :

-Zrobić blacharkę-póki nie ma tak wiele do zrobienia (progi ,błotniki na 100% ,poprawa kilku miejsc itp. ,po piaskowaniu się okaże co tak naprawdę trzeba ; );
-Zrobienie podsufitki
-Regeneracja przedniego zawieszenia (wszystkie gumy ,łączniki i sworznie);
-Wymiana gum tylnego stabilizatora;
-Montaż amorków (mam kupione ,olejowe Delphi i je wożę od maja zeszłego roku w bagażniku bo czasu nie mam :/ );

- Wyrobić się do czerwca i zawitać w Zdworzu :)
Komentarze użytkowników
Fojnie wyglada tylko zyczyc udanych przejazdzek/podrozy
zolty  [2011-12-05 18:40]  
wygląda na bardzo schludny egzemplaż
Heniu  [2011-12-05 19:08]  
egzemplarz, ło cie pierunie co za mistejk
Heniu  [2011-12-05 19:52]  
dokładnie takie autko sobie kupie ;) fajny jest
lukruś  [2011-12-05 20:26]  
fajny ten taunus
Tive  [2011-12-05 22:50]  
pitcarn rozgrzeszam Cię za stronkę auta na T.pl aleś łaził długo po innych stronach :P
Pietia  [2011-12-05 23:59]  
bardzo ciekawy egzemplarz, utrzymany w oryginale, z udokumentowaną historią ... nadaje się świetnie do rejestracji na zabytek. Po własnych doświadczeniach, zdecydowanie odradzam jeżdżenie zimą ze względu na sól. Łatwo i w szybkim tempie można "dokończyć" auto. Omijając słoną polską zimę, można cieszyć swoim Fordem znaaaacznie dłużej, bez konieczności remontu blacharskiego.
amator  [2011-12-06 07:19]  
jakiemuś obywatelowi nie spodobał się Taunus ,efekt - przebite przednie opony i to tak chamsko w połowie długości boku opony :/ wg. speców z wulkanizacji przebite szydełkiem lub czymś podobnym. Teraz nie wiem czy to u mnie na podwórku zazdrosny sąsiad jeżdżący złotym matizem czy koło roboty jakiś całkiem obcy "ktoś" P.S. specjalnie zaznaczam kolor, ponieważ mama takie szczęście ,że gdy zobaczę już jakiegoś matiza to prawie zawsze jest złoty ;)
pitcarn  [2011-12-09 17:15]  
a to zazdrosne H** nie dość, że człowiek pół życia traci w garażu, ot jeszcze po jakimś imbecylu trza naprawiać.
Heniu  [2011-12-09 22:05]  
ja jak kupiłem swojego Taunusa i przyjechałem pod blok to po pierwszej nocy miałem wsadzony śrubokręt w zamek
Rafal  [2011-12-10 08:09]  
ja jak kupiłem swojego Taunusa i przyjechałem pod blok to po pierwszej nocy miałem wsadzony śrubokręt w zamek
Rafal  [2011-12-10 08:09]  
znam takie przypadki w momencie pojawienia się "nowego" auta na jakimś osiedlu. Jest na obcych numerach i do tego zajmuje czyjeś miejsce parkingowe. To taki znak dla Ciebie, żebyś "spadał". Sprawcę można czasem znaleźć wśród kierowców parkujących na tym samym miejscu. Warto zrobić dwie rzeczy: przerejestrować auto i dać do zrozumienia domniemanemu sprawcy, że wiesz że to on i które jest jego auto ;) Ale nie wdawaj się w konflikt.
amator  [2011-12-10 09:05]  
Jak sie wie kto to to. Ajlepiej po jakims czasie mu opony przebic ale to drastyczne posuniecie, ja wam powiem ze szminka do ust jest na takie okazje najlepsza, zamalowywujesz przednaia szybe a na bocznej piszesz cokolwiek, szminka za szybko nie schodzi wiec koles sie jeszcze mocniej wkurza
zolty  [2011-12-10 09:29]  
zuepłnie bez sensu. Jak się zacznie, to się już nigdy nie skończy, a agresja będzie rosła po obu stronach. W którymś tam momencie zastaniesz powybijane szyby, albo pognieciony dach i co ... spalisz go? Trzeba dbać o swoje interesy i wykazać się inteligencją, a nie buractwem.
amator  [2011-12-10 09:51]  
jezu jakie to jest chore... co komu to przeszkadza... u mnie jak pod domem stał taunus i granada i dojechał Radek to pierwsze co sąsiad zrobił zapytał czy Vałka pod maską:P ale potem sie wkurzył jak olej z niego kapał:P
szafa  [2011-12-10 12:09]  
ja to szmine woze w schowku czasem sie trafi na imbecyla pod tesko lub cerfurem i trzeba troche ich przytemperowac :)
zolty  [2011-12-10 14:03]  
muszę o tym pomyśleć:) szminka to nawet nie takie złe:) i tańsze od naklejanych karnych kutasów:D
szafa  [2011-12-10 14:10]  
szkoda ,że nie ma edycji postów zapomniałem dodać : podobno wczoraj przede mną była babka która miała przebite wszystkie koła ,z czego jedno było dziurawe jak ser szwajcarski ,chłopaki naliczyli ponad 15 przebić w oponie, od bieżnika po boki :)
pitcarn  [2011-12-10 18:39]  
to ja mam taką propozycję. zbierz ekipe taunusiarzy i zatkaj parking:P druga opcja jest taka, żeby ustawić monitoring w okienku. niektóre kamery mają taką funkcję, ze robią jakby zdjęcie raz na sekundę, wtedy można kamerę spokojnie na noc zostawić w oknie
Heniu  [2011-12-10 21:32]  
bardzo dobra decyzja z tą zimą :)
Kuki.vel.KrZaK  [2012-03-13 14:00]  
Kuki teraz też tak myślę ,szkoda tylko ,że nie posłuchałem Amatora PRZED zimą :/ Jak to mówią "Polak mądry po szkodzie" a ja na dodatek jestem uparty polak ;)
pitcarn  [2012-03-13 14:09]  
Też jutro robię przegląd, liczę na szczęśliwy piątek 13tego ;)
Mikey  [2012-04-12 21:42]  

[Dodaj komentarz]