Forum

[Szukaj na forum]

Klubowe
Index >> Ogólne >> Witam wszystkich
[odpowiedz]
[1] 2 3 > >>
Witam wszystkich
AutorWiadomość
Rumcajs29.07.2007 13:38

Od: 2007-07-29
Postów: 13
Witam wszystkich Taunomaniakow:)
Od jakiegoś czasu śledze tą stronę chociaż posiadam tylko cc700 i to na gaz. muł niesamowity:-( Im dłużej przeglądam profile forumowiczów i ich autka tym bardziej podobają mi się Tunusy. Śliczne autka:-D zwłaszcza jak ktoś umie się nimi zaopiekować jak wielu forumowiczów:-)Niestety sam nie wiem czy Taunus jest w moim zasięgu, wiadomo kupić to nie sztuka (chociaż dobrze kupić to już trochę tak) tylko nie wiem czy byłbym w stanie sięnim zaopiekować:-) Moim najwiekszym osiągnieciem mechanicznym była samodzielna wymiana gażnika z japońskiego na polski w cc. Więc jak widać moje umiejętności mechaniczne są raczej mizerne a wiadomo w starym autku trzeba podłubać:-) O kwestii finansowej nie wspominam bo ciekawie nie jest, zwłaszcza że jestem w trakcie poszukiwania/zmiany pracy i nie wiem czy bedę mieszkał w częstochowie czy w warszawie. Marzy mi się TII2d z silnikiem 2.0 na lpg najlepiej V6 ale wiem że to nie są tanie rzeczy...
Dobra sytuację już znacie:-) co myślicie o tym wszystkim? jest sens wogóle myśleć o Tauniaku? czy lepiej sobie odpuścic i nie zawracać sobie i innym głowy?
Podpowiedzcie mi jeśli możecie jaki jest stopień trudności (również finansowy) w utrzymaniu Taunusa dla takiego laika jak ja?
Tak jak pisałem marzy mi sięTaunus ale troche boję się wpakować na minę:(
W sumie nie wiem co robić.
Pozdrawiam wszystkich posiadaczy i fanów klimatycznych autek:)
Amator29.07.2007 16:08
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
Wszystko zależy od tego, jak bardzo chcesz śmigać taką furą. Jeżeli bardzo bardzo :lol: , to dasz radę i z Taunem i z kasą i z naprawami. My już dawno uznaliśmy to za chorobę, więc kwestia w tym, czy się zaraziłeś. Jak tak, to nic Cię nie zatrzyma ...
Rumcajs29.07.2007 16:38

Od: 2007-07-29
Postów: 13
Hmm no nie wiem:) jesli za początek choroby można uważać codzienne przeglądanie ogłoszeń, przynudzanie o Taunim, tapeta z płomiennym dziobem i codzienne wchodzenie na tą stonke to chyba zaczynam mieć piewrsze objawy;)
VanishingDziobakPoint29.07.2007 19:40

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Tak samo - wszystko zależy jak bardzo chcesz, a potem jak mocno pokochać graciora 8)

Ja już miałem (całkiem niedawno) poważne problemy finansowe (nie za bardzo nawet było co jeść w domu, poważnie) i udało mi się wybrnąć. Już poważnie z bólem serca myślałem nad sprzedawaniem mojego Dzioba...Na szczęście udało się zatrzymać, i chociaż droga do stanu wymarzonego daleka, idzie naprzód. PzdrX.
Pająk29.07.2007 20:39

Skąd: Warszawa
Od: 2003-10-30
WWW
Postów: 911
jeżeli za miesiąc dwa nadal będziesz chciał taunusa to go kup, a jak Ci przejdzie to nie kupuj bo to będzie oznaczało że tylko chwilowo się napaliłeś.
Rumcajs29.07.2007 23:28

Od: 2007-07-29
Postów: 13
Dzieki za odpowiedzi:)
VanishingDziobakPoint - wiem że chciałeś sprzedać już jakiś czas temu widziałem twoje ogłoszenie, nawet dzisiaj na niego patrzyłem (fajna ta zieleń była:) fajnie że zostawiłeś bo dziobak to śliczna gablota jest:)

Pająk - dzięki za radę całkiem mądra i chyba nawet jąnieświadomie stosuję;) bo już pod jakiegoś czasu jestem podpalony i właśnie tak czekam czy mi nie przejdzie ale póki co tylko się nasila:) no cóż zobaczymy:)

kontynuując pytania to jak wielu jezdzi Taunusem na codzien? bo sytuacja wygląda tak że jeśli zakupie Taunusa to z powodów finansowych bedzie to moje jedyne autko i musiało by śmigać generalnie cały rok.

Tak sobie dzisiaj pomyślałem podczas przejażdzki moim cc że do czego jak do czego ale do tego (zagmatwałem;) że auto ma swoje humory i kaprysy to moj cienki mnie przyzwyczaił więc chociaż tyle;) chociaż musze mu oddać że w długiej trasie mi nie padł jeszcze na amen (żebym nie zapeszył bo jutro musi zrobić 300km).

Pozdrawiam
rogal29.07.2007 23:54

Skąd: Bydgoszcz-złotniki
Od: 2006-02-04
Postów: 768
jak chcesz na codzien jezdzic to kup takiego zrobionego za wiekszą kase(nie licz zę za 500zł ktos sprzeda swojego odpicowanego taunusa) np od kogoś ze stronki taunus lub capri pl,bo jak takiego za pare złotych kupisz to problem tylko komuś z pod domu zabierzesz.jak bedziesz miał cos kupowac to popros na forum a może ktoś z taunusiarzy z twoich okolic pojedzie z toba na mały przegląd,jakąś pomoc zawsze uzyskasz.
I najważniejsze NIE PYTAJ czy mam kupić czy nie bla bl;a bla :?
jak Ci sie widzi takie auto to kupuj i już!!! :twisted:
Rumcajs30.07.2007 00:27

Od: 2007-07-29
Postów: 13
Hmmm pomysł z poproszeniem kogoś o pomoc przy oględzinach jest niezły:) dzięki na pewno skorzystam jak się już zdecyduję:) albo spróbuję odkupić od kogoś z forum jeśli bedzie miał zbędny "egzemplaz" ;) przynajmniej byłby z bliżej określonego źródła;)
Pozdrawiam
Zico30.07.2007 13:49

Skąd: Bydgoszcz
Od: 2006-01-20
Postów: 84
Tak jak już podło na forum - to jest choroba!
Na szczęście lekarstwa nikt jeszcze nie wymyślił. Rada Rogala jest dobra ale moim zdaniem lepszym wyjściem byłoby zachowanie cieniasa bo będzie jeździł i co najważniejsze tanio. Jeśli chodzi o umiejętności mechaniczne to niewielu z nas jest mechanikami przez duże M (choć kilku jest całkiem niezłych). Moim pierwszym youngtimerem była zastawa i wymieniałem w niej klocki hamulcowe z książką "Jeżdżę samochodem Zastawa 1100p" więc uważam że przy odrobinie chęci można wszystko zrobić.
A jeśli chodzi o posiadanie drugiego auta to już kilka razy na tym forum pisałem o opinii rzeczoznawcy i pomimo wypowiedzi Rogala który jest przeciwnikiem takich rozwiązań :wink: będę promował to rozwiązanie.
Pozdrawiam i zapraszam już jako użytkownik a nie sympatyk :)
Maciek_vel.Beddie30.07.2007 15:50

Skąd: Kraków
Od: 2005-02-10
WWW
Postów: 671
Napisz gdzie mieszkasz, dogadaj się z kimś z okolicy, przejedź sie autem, Taunus prowadzi się dość specyficznie, nie każdemu to pasuje ;) A reszta to tak jak koledzy mówili - szukaj jak najlepszego stanu i najlepiej jak najblizej oryginału - mniejsze ryzyko chorych patentów :) A co do mechaniki - też niewiele umiem, to co umiem to robić z dwutaktami, na Taunusie sięuczę roboty z normalszymi silnikami, regularnie męcząc znajomych jak coś naprawić i nie spieprzyć przy tym pięciu innych rzeczy ;)
VanishingDziobakPoint30.07.2007 15:57

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Rumcjas, pomyłka - nie wystawiałem wówczas dzioba nigdzie, tylko wrzuciłem depresyjną notkę na Taunus.pl. Mój dziób zaś jest czerwony, ponoć to czerwień Ferrari:).

Co zaś do użytkowania Tauna na co dzień. Moje auto pochodzi gdzież tak z 71 r, i tak, jeżdżę nim na co dzień, nieraz pokonując po kilkaset kilometrów. Jeśli jest ok zrobione, to nie ma się co sp....ć, a osiągami i prowadzeniem nie ustępuje średniej klasy autom współczesnym, a czasem przewyższa (w sobotę trasa Kraków-Czorsztyn-Niedzica-Jabłonka-Kraków, średnia 100km/h, często 130-170). Jest komfortowe, zrywne, szybkie, daje duże poczucie bezpieczeństwa, pakowne. O stylu nie będę wspominać, bo to oczywiste :twisted: .

Przy okazji, to chcę wyrazić pewne zdziwienie faktem, że w realiach polskich kogoś stać na utrzymanie kilku pojazdów, w tym jednego zabytkowego. Tym bardziej, że to przeważnie młodzi ludzie.

Co zaś do stanu podobnego chorobowemu. Coś w tym jest, bo takie auto człowieka bardzo wiąże i ogranicza w wielu aspektach życia. Choćby samo myślenie na co dzień. Dużo więcej poświęcasz swej uwagi autku, co powoduje pewne ograniczenia w oglądzie rzeczywistości, w uczestniczeniu w kulturze chociażby. Z jednej strony daje możliwość spędzania z ukochaną/ukochanym człowiekiem więcej czasu, choćby na podróżach, z drugiej może spowodować tarcia, bo takie zajmowanie sie non stop Tauniakiem może budzić zadrość (tu muszę wspomnieć o mej wspaniałej lubej, która jest zakochana w Tauniaku na maksa, i jest gotowa poświęcać mu swój czas i kasiore-całusy :oops: ). Aby ukończyć remont pracujesz więcej, myślisz o nim przed snem, na kibelku przeglądasz katalogi (ja ostatnio spędziłem tak dwie godziny z katalogiem Burtonpower :oops: ).
Ale uważam, że warto.
rogal30.07.2007 19:36

Skąd: Bydgoszcz-złotniki
Od: 2006-02-04
Postów: 768
BURTONpower :shock: wyczuwam gruby portfel :D !!!!!!!!!!
No,i zostałem okrzykniety przeciwnikiem opini rzeczoznawcy :D
Choroba?to że przed garażem stoją 4 taunusy i jeszcze przedwczoraj nastepnego przywiozłem to odrazu choroba.
Ja 170km/h nie jeżdze ale polecam auto do miasta jak i na trase,110km/h wystarcza na nasze drogi więc 1.6 na weberku daje rade.
VanishingDziobakPoint30.07.2007 22:18

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Mnie 110 po mieście nie wystarcza :twisted: , a co naszych dróg - to zrozumiałem, co miał na myśli Eddie mówiąc abym się zastanowił nad tymi sprężynami z Kombi z tyłu:).
Kuki.vel.KrZaK30.07.2007 22:24

Skąd: Katowice
Od: 2004-03-14
Postów: 963
To ja z innej beczki:

pierwsza moja rada pozbądz sie tego małego, okropnego, niewygodnego, wolnego, awaryjnego i przedewszystim niebezpiecznego! kalectwa motoryzacji i kup cokolwiek normalnego.

a taunus... hmm... żebyś po paru miesiacach i kilku awariach dalej patrzał na tego grata z miłością to będzie dobrze(choroba sie rozwija).
ja moim jeździłem codziennie, teraz mam drugiego tuanusa, a wczesniej granade ktora jeździełm codzinnie, żeby mój pierwszy mógł odpocząc, teraz drugiemu taunusowi sie most ukręcił, wiec pierwszy znów jeździ prawie codziennie- tylko paliwo drogie (bo gaz wywaliłem- jezu jak to boli) :/
jak odpowiednio zainwestujesz i zrobisz to co trzeba to będize bezawaryjny.
Ale te auta maja swoje lata wiec czasami jest cieżko.
Rumcajs30.07.2007 22:30

Od: 2007-07-29
Postów: 13
No i z tym cc wykrakałem sobie wczoraj:/ nagle poszła para z pod maski i autko na zieleń. Diagnoza- brak płynu:/ gdzie się podział nie mam pojęcia. na szczęście miałem wodę w autku bo jakoś tak wyszło że nie miałem kaski na płyn:( Warszawa poniedziałek- wiadomo korki jak diabli jeszcze kilka razy musiałem eksperyment z wodą testować :wink: ale do Piotrkowa wrócił:)
A propos podróży to jak wracałem widziałem fajnego escorta 1.3 kawa z mlekiem MkII :) ciekawie się prezentuje:)
Pozdrawiam
Zico31.07.2007 22:52

Skąd: Bydgoszcz
Od: 2006-01-20
Postów: 84
Pisząc o posiadaniu cc700 na gaz i jako drugiego auta Taunusa miałem na myśli fakt że taunusa należałoby zrobić by używać go na codzień. Auto z opinią rzeczoznawcy nie kosztuje nic prócz ceny zakupu i remontu (niewiele :) ) a wstawianie auto do garażu na dłuższy okres bo akurat np. robione jest zawieszenie jest normalą rzeczą a czymś trzeba jeździć (np cc700 w gazie)chociażby po części do sklepu bo kiedyś próbowałem rowerem i tak średnio mi wyszło.
Amator01.08.2007 00:31
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
hehe ... no ja też latałem rowerem po graty do fordka :lol: Najgorzej było zimą, a najśmieszniej .... jak zdobyłem jakieś blachy.

... dało radę, ale nie polecam :wink:
nebel02.08.2007 09:37

Od: 2006-07-26
Postów: 321
A ja tam często jeździłem rowerem po części do tauna jak go jeszcze miałem :D:D:D mnie się jazda podobała gorzej z cenami :D
Rumcajs02.08.2007 15:35

Od: 2007-07-29
Postów: 13
Witam
No i się wątek rozwija:) fajnie, dzięki za odpowiedzi:) Czy zna ktoś z was może ten egzemplarz? http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3056400
Wlasciwie to interesuje mnie to czy autko w takim stanie to okazja czy nie bardzo? Na zdjęciach blacha wygląda w miarę ładnie ale wiadomo to są tylko zdjęcia:)
Tak wogóle to ile trzeba szykować na ładnego i jezdzącego tauniaka? najlepiej z silnikiem 2.0 lub ewentualnie z silniejszą wersja 1.6 (tylko jak sprawdzic) i skrzynią 5??
Mam nadzieję że nie przynudzam za bardzo 8)
Pozdrawiam
rogal02.08.2007 18:41

Skąd: Bydgoszcz-złotniki
Od: 2006-02-04
Postów: 768
jakby był taki super to by już był sprzedany.za pól tej ceny to można rozmawiac.roczny wydech,gażnik zrobiony, wyspawana podłoga,hamulce nowe czyli koszt około 2tyś jeśl robił to dobry blacharz i mechanik.
wniosek-jak moze ten samochod kosztowac 2200,no chyba ze jest to totalna prowizora.
ALE nie widziałem,nie jezdziłem itp więc raczej nie jestem w stanie powiedziec czy to dobra inwestycja :wink:

[odpowiedz]
[1] 2 3 > >>