Forum

[Szukaj na forum]

Technika
Index >> Garaż >> Potrzebne części i informacja
[odpowiedz]
[1] 2 > >>
Potrzebne części i informacja
AutorWiadomość
VanishingDziobakPoint23.08.2007 13:21

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Witam.

Mam trudności ze znalezieniem następujących części do Dziobaka 2.0R4:

-chłodnica
-śmigło wiskoza
-rury

U Eddiego niet, macie jakieś namiary? Chodzi o cz. nowe.

Ponadto, wraz z kolegą Tomkiem (czerwony Dziób Coupe 2.8, w stanie coraz bardziej jak z Mad Maxa) poszukujemy solidnego blachmena do naprawy. Naprawa kompleksowa, nie żadne smarki. Wypiaskowanie budy. Wycięcie blach zgnitych, wstawienie zdrowych, żadnej szpachlówki. Kraków i okolice.
Lakiernik z prawdziwego zdarzenia również poszukiwany. Podkład solidny, jeden Dziób kilka warstw czarnego, na to zielony półprzezroczysty połysk; drugi kilka warstw metaliku lub kameleona.

Pzdr.
rbfm23.08.2007 19:17

Od: 2007-04-29
Postów: 122
"żadnej szpachlówki."

czy ty wiesz co piszesz?

i co to znaczy kilka warstw czarnego a na to polprzezroczysty zielony ?
rogal23.08.2007 20:03

Skąd: Bydgoszcz-złotniki
Od: 2006-02-04
Postów: 768
"żadnej szpachlówki" czyli raczej w przenośni "nie klajstrować szpachlówą nakładana kielnią" :lol: :lol: :lol: :lol:
rbfm23.08.2007 20:17

Od: 2007-04-29
Postów: 122
a ja mam obawy, ze koledze chodzilo o sens doslowny :/
VanishingDziobakPoint23.08.2007 21:48

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Hm, a co chodzi, co nie tak?
Amator23.08.2007 22:09
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3622
ojeju ... a ja myśle, że czepiańsko. Ogólne zasady są określone dość czytelnie. Trza wypiaskować, zobaczyć co po tym zostanie i uzupełnić blachą lub wyklepać. Reszta do dogadania.

No chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że nie chodzi o działania pobieżne, na skróty, oszczędnościowe, tymczasowe itd itp ....
VanishingDziobakPoint23.08.2007 22:34

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
rbfm, Ty se szybe wstaw:)
rbfm24.08.2007 16:03

Od: 2007-04-29
Postów: 122
no wstawilbym kurna... gdybym mial :D
jak na razie to pojezdzilem sobie po kr bez szyby :D i w ogolnym stanie nieposkladanym :P
a kto na mnie trabil z czerwonego 2d ?

a co do meritum sprawy - jak sobie wyobrazasz wstawianie blach bez pozniejszego szpachlowania? no i co to jest ten 3x czarny i 1x polprzezroczysty zielony ? (pierwszy raz slysze o czym takim )

a i jeszzce dodam cos nt piaskowania. wypiaskowac mozna sobie podwozie, ale bron boze zewnetrzne blachy. po prostu beda pokrzywonie. do zewnetrzych poszyc nalezy uzyc szlifierki i tarcz nylonowych.
Maciek_vel.Beddie24.08.2007 19:25

Skąd: Kraków
Od: 2005-02-10
WWW
Postów: 671
Jak ktoś dobrze piaskuje i nie przegnie z ciśnieniem to nie pofaluje blach.
rbfm24.08.2007 23:06

Od: 2007-04-29
Postów: 122
maciek uwierz wiem co pisze
VanishingDziobakPoint25.08.2007 01:05

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Prawda leży jak zwykle pośrodku. Płaskie powierzchnie duże można atakować pod ciśnieniem różnymi substancjami (szkiełkowanie, łupinami orzeszków,itp), jednak pokażcie mi speca który w Polsce zrobi to prawidłowo. Przecież tu w myjni ręcznej blachę potrafią pofałdować...

Ja trąbłem na Ciebie:) z czerwonego Dzioba.

Z tym czarnym plus półprzezroczysty zielony. Tak sobie wymyśliłem, kiedy czytałem o lakierowaniu amerykańskich customów inspirowanych hot-rodami (aby było jasne - hot-rod prawdziwy, to to co bogate cycusie nazywają z pogardą rat-rod, czyli nie są gorącymi drągami owe z laminatu fordy t wykonane z bajecznymi kolorkami :twisted: ), gdzie kładzie się wiele warstw lakieru, często matowego, i dopiero się go poleruje na lustro. Efekt końcowy miałby być taki, że ogólnie to najczerniejsza z czarnych czerni, ale z pobłyskami jadowicie zielonymi.

Wiadomo, że w miejscach, gdzie blacha z czasem się poodkształcała, nalezy dać nieco szpachli, ale nie że jak dziura, to napchać kitu i jakiś tam włokien. Nie wiem w suie czemu się tak dziwisz, przecież na blachę winno się kłaść jakiś antykorozyjny prep., potem podkład, a następnie lakier/y. Gdzie tu szpachla ma być? Po wstawieniu blach, jeśli będzie nierówno na spawie czy różnica w powierzchnia, winno kłaść się ołów, cynę lub np. mosiądz.
rbfm25.08.2007 01:26

Od: 2007-04-29
Postów: 122
no to ja ci mowie ze zadne piaskowaie czy tez szkielkowanie nie ma sensu ---> patrz moj remont. wszystko zdzieralem szlifierka.

a szpachle kladzie sie na podklad. na gola blache daje sie wash primer - podklad reaktywny na bazie kwasu ortofosforowego. jest to zabezpieczenie fosforanami. dopiero na niego idzie epoksyd, a na epoksyd akryl. i dopeiro na to szpachla ktora nie jest zadnym zlem. szpachla jest zlem jesli zostala zle zaaplikwana - czytaj - polozona na gola blache. utwardzacz do szpachli, tak naprawde nie jest utwardzaczem tylko katalizatorem. zawiera on nadtlenki a co za tym idzie ? utlenianie blachy potocznie zwane korozja. to dlatego w swiatku pseudofachowcow jest opinia ze jak polozono szpachle to jest to rownoznaczne z jej pekaniem i rdza. i przy okazji musze cie zmartwic, ze raczej bedie ci ciekzo znalezc lakiernika, ktory polozy ci lakier zgodnie z tymi wytycznymi. przynajmniej zaden znany mi lakiernik w krakowie tego nie zrobi z przyczyn czyto ekonomicznych - strata czasu.
nawet poradnik novolu mowi zeby na reaktywny dawac od razu akryl. ale moje doswiadczenie mowi, zeby miedzy nie dac warstwe epoksydu. dlaczego? powod jest prosty. epoksyd jest duzo gesciej usieciowany, co daje znakomita ilzolacje od wody.
wiesz o lakierowaniu i antykorozji moglbym pisac i pisac... bo to moja pasja ale nie wiem czy to ma sens w tym przypadku.

znam wielu lakiernikow, i to takich co kilkanascie lat robia w tym fachu. ja robie kilka lat zaczynajac od zera i uczac sie samemu na wlasnych zlomach. z przerazeniem stwierdzam ze wiedza wiekszosci pozostawia bardzo wiele do zyczenia... i jak czasem z kims rozmawiam i mowie co robie i jak to sie pytaja co ja gadam czy cos mi ostatnio na glowe nie spadlo :P

oki bo sie rozpisalem niepotrzebnie.

a zamiast trabic, to trzeba byl sie zatrzymac i zajrzec do warsztatu. zobaczyl bys jak sie fachowo robi takie zlomy :D
rogal25.08.2007 08:09

Skąd: Bydgoszcz-złotniki
Od: 2006-02-04
Postów: 768
po piaskowaniu np.dachu blach dostaje takich napreżen ze jak ją wytniesz to się zwinie w rulon.
VanishingDziobakPoint25.08.2007 13:47

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Naprawdę nie rozumiem, po co szpachla.

A co cie tak dziwi z tym lakierem? Bo tez tego nie rozumiem. Że kilka warstw? Ze się poleruje? Ze są lakiery przezroczyste i półprzezroczyste?
rbfm25.08.2007 13:53

Od: 2007-04-29
Postów: 122
no jak nie rozumiesz po co szpachla? teraz to ja ciebie troche nie rozumiem....
a czym chcesz wypelnic dziury przy spawach ? albo wgniotki ?

a co do lakierow to wszystkie sa w jakims stopniu przezroczyste
no i troche ie rozumiem po co polerowac lakier matowy. przeciez to sie mija z celem :D
VanishingDziobakPoint25.08.2007 14:22

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Fakt, że z 6 lat nie miałem w rękach spawarki, ale tyle Ci powiem, że jakbym przy spawach jakieś dziury zostawił, to szybko bym się pożegnał z ówczesną pracą. Potem robiliśmy prześwietlenia spawów, np w rafineryjnych zbiornikach reaktorów, i jak była maluteńka niedoróbka, to od nowa.
Jakie dziury, człowieku:). Spaw ma być czysty, równy ścieg, przetop klasa 1...Po co tam pchać szpachle?
jak zrobię w końcu sobie garaż, to popróbuję z pokrywaniem ołowiem. Zwykła opalarka winna starczyć...

Nie wiem, dlaczego się poleruje te matowe lakiery, pamiętam, iż pisało, że własnie kilka-kilkanaście warstw matu wypolerowanego na lustro daje niepowtarzalny efekt idealnego połysku, jakby lakier był mokry.
rbfm25.08.2007 14:32

Od: 2007-04-29
Postów: 122
czlowieku o czym ty piszesz...... mi nie chodzi o dziury w sensie ze jest przeswit na wylot ! ale jesli umiesz zlaczyc dwie blachy spawem tak ze wyglada jak jedna calosci i jest gladkie... to gratulacje !

wiesz, rozbawiles mnie do lez :)

byles ty kiedys w jakims zakladzie blacharskim albo lakierniczym? mam wrazenie ze nie masz zielonego pojecia o takiej robocie.
rbfm25.08.2007 14:58

Od: 2007-04-29
Postów: 122
oki po zastanowieniu juz wiem ze nie masz o tym zilonego pojecia :)
a teraz ci wyjasnie. blachy w samochodach spawa sie PUNKTOWO, a wiesz czemu? zeby ich nie pofalowac. i zadne rownomierne sciegi tu nie wchodza w gre.

teraz popatrz na przykladowe fotki
rozumiem ze ta wstawke:
[img:4ecc6df430]http://img468.imageshack.us/img468/1599/img2847ks4.jpg[/img:4ecc6df430]

ty bys ja wspawal w ten sposob ze wygladala by tak jak na zdejciu ponizej bez uzywania szpachli ?
[img:4ecc6df430]http://img50.imageshack.us/img50/6261/img2852bp9.jpg[/img:4ecc6df430]

jesli umiesz tak to zrobic to naprawde szacuneczek :-)
VanishingDziobakPoint25.08.2007 16:23

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
No właśnie pytam, bo właśnie nie wiem, więc się nie czepiaj. Łatwo jest powiedzieć "a gupi jesteś i nic nie wiesz", a trudniej wytłumaczyć. Jak na razie z tym drugim raczej kiepsko Ci idzie.

Nie wiem czy bym potrafił, bo jak już napisałem, z 6 lat spawary w ręce nie miałem. Więc raczej nie. Z tego jednak, co pamiętam, to to co pokazujesz na zdjęciu, to jest syf, nie spaw. Takie spawy to w Dnieprze miałem. Co do punktowania, to polecałbym raczej zgrzewanie. Fałdowanie materiału, to nie jest mus - kwestia doboru materiałów i techniki spawalniczej. I zaznaczam, żaden ze mnie fachman, niemniej jednak widziałem spawy takie, że nie było niemal śladu bez szlifowania.W chwili obecnej są takie techniki, w osłonach gazowych, że ...

Nadal nie rozumiem jednak, o co z tą szpachlą chodzi. Z tego co piszesz wynika, że skoro spaw wystaje mocno ponad powierzchnie, to należy naładować szpachli tak, aby powierzchnię obok spawu pogrubić na tyle, by zlała się w jedno. Z takim poprowadzeniem ściegu, to może być i centymetr. Nie uśmiecha się mi mieć auto szersze z jednej strony o cm.

Moja niechęć do wszelkiego rodzaju szpachli wynika z prostego rozumowania - karoseria jest z metalu, więc na co mi jakieś wstawki niemetalowe. Jakoś sama myśl, że mam tam jakieś włókna i masy, jawi mi się okropna.
VanishingDziobakPoint25.08.2007 19:17

Skąd: Kraków
Od: 2007-02-17
Postów: 60
Kolego, nie wiem czego Ty nie rozumiesz. Przecież sam położyłeś na "matowszy" lakier przezroczysty błyszczący....W toku swych prac uwieczniłeś to fotografiami.

[odpowiedz]
[1] 2 > >>